Wiking w komórce

Ciche jednostajne mruczenie wypełniło panującą dokoła ciszę. Dźwięk wydobywał się znad głowy leżącej na łóżku osoby i powoli przeganiał jej senność. Po chwili, kiedy świadomość powoli wracała do śpiącej jeszcze niedawno postaci, dało się usłyszeć kolejny odgłos. Było to ciche westchnięcie, kiedy odpoczywająca nadal na łóżku kobieta przypomniała sobie o smutnym fakcie.

To mruczenie to był nagrany rok temu dźwięk ustawiony w położonej na nocnym stoliku komórce. Sam kot niestety zaginął w zeszłym tygodniu. Teraz ilekroć ktoś zadzwonił, niechcący nie tylko przypominał o bolesnej stracie, ale też mobilizował do dalszych poszukiwań pupila. Ciągle bowiem w dzień rozwieszała zrobione własnoręcznie ogłoszenia ze zdjęciem kota i swoim numerem telefonu a wieczorem siadała przy komputerze, aby dodawać w różnych serwisach internetowych anonse z informacją o tej nieprzyjemnej przygodzie i z prośbą o pomoc w odnalezieniu czworonoga, którego jej brat nazwał kiedyś per Wiking.

A jest to przecież kot niezwykły - pomyślała. Ktoś go musiał widzieć, zresztą koty rasy maine coon należą do największych kotów domowych. Przypomniała sobie jedną z teorii mówiących o powstaniu tej ciekawej rasy. Mówiła ona o tym, że koty będące protoplastami rasy maine coon mogły przybyć do Ameryki Północnej razem z nordyckimi wojownikami. Jest dość prawdopodobne, że ci wojownicy zabrali do swoich łodzi koty norweskiej rasy leśnej, które następnie skrzyżowały się z miejscowymi kotami.

Jednak teraz nie miała czasu zastanawiać się nad przodkami jej Wikinga. Teraz chciała odnaleźć swojego mruczka, chciała wziąć go na kolana, chciała dać mu jedzenie i zwyczajnie go pogłaskać...

Podniosła zatem wciąż dzwoniący telefon, wcisnęła zielony przycisk i przyłożyła słuchawkę do ucha. Słuchała przez chwilę, następnie zaczęła powtarzać z coraz większym entuzjazmem i radością jedno słowo: "tak". Umówiła się z telefonującym mężczyzną na spotkanie i z uśmiechem na twarzy oraz ze łzami szczęścia w oczach odłożyła słuchawkę.


Poprzedni tekst              Następny tekst